Data publikacji:

Kuriozum sportu: gitara powietrzna

Czy gra na wyimaginowanym instrumencie może porwać tłumy i zasłużyć na miano konkursu mistrzostw świata? Okazuje się, że tak. Od lat 90. ubiegłego wieku takie widowiska są prawdziwą gratką dla fanów cięższych brzmień. Zobaczcie, jak bawią się "gitaromaniacy", i jakie są zasady tej gry.

Od heavy metalu do międzynarodowych zawodów

Wszystko zaczęło się prawie pół wieku temu, gdy na koncertach Iron Maiden fani zaczęli "przygrywać" na gitarach-atrapach razem ze swoim ulubionym bandem. Potem symulację gry na gitarze elektrycznej podchwycili sami wokaliści rockowi. A stąd droga do amatorskich konkursów była już naprawdę krótka. Światowe Mistrzostwa Gitary Powietrznej (Air Guitar World Championship) odbywają się rokrocznie od 1996 roku w Oulu, w Finlandii. Zasady są z pozoru bardzo proste. Każdy uczestnik wychodzi na scenę dwukrotnie. W pierwszej rundzie gra na gitarze powietrznej do wybranego przez siebie utworu. W drugiej z kolei improwizuje już do muzyki, która aktualnie popłynie z głośników. Mile widziane są oryginalne stroje i rekwizyty, które uatrakcyjnią występ.

Źródło: gazeta.pl, virginmedia.com

Prawie jak łyżwiarstwo figurowe

Gitara powietrzna charakteryzuje się jednak rygorystycznymi kryteriami oceny. W komisji sędziowskiej zasiadają zazwyczaj artyści lub krytycy muzyczni. Punktacja niczym nie różni się od... łyżwiarstwa figurowego. Pod uwagę bierze się zawartość techniczną, czyli to, na ile występ wygląda prawdziwie (sędziowie przyglądają się poszczególnym ruchom palców). Spostrzegawczości jury nie umknie też prezencja na scenie, najlepiej godna gwiazdy rocka - z charyzmą i umiejętnością "dawania czadu", oraz tzw. powietrzność, czyli stopień artyzmu.

Udział w zawodach wymaga zarówno dobrej kondycji fizycznej, wyczucia rytmu, jak i zdolności tanecznych. Gdybyście chcieli poćwiczyć na powietrznej gitarze, idealny muzyczny podkład znajdziecie tutaj.

Autor: Bogumiła Kurzeja