Data publikacji:

Wybieramy piłkę tenisową

Wbrew pozorom wysoko odbijająca się piłka tenisowa nie musi świadczyć o tym, że idealnie nadaje się do gry. Na co zatem zwracać uwagę podczas zakupu, aby czerpać jak najwięcej przyjemności i korzyści z uprawiania tenisa ziemnego?

Waga, wygląd oraz rodzaj kortu, na którym regularnie trenujemy i gramy to czynniki, które powinny determinować wybór piłki tenisowej. Należy sięgać po modele w kolorze cytrynowym, ewentualnie białym. Piłka powinna ważyć co najmniej 56 g, ale nie więcej niż 59 g i musi być pozbawiona zewnętrznych ściegów. Ponadto, opuszczając ją z wysokości 2,54 m na twarde podłoże, powinna odbić się do poziomu 135-147 cm (określają to przepisy Międzynarodowej Federacji Tenisowej - ITF). Na kortach trawiastych oraz ceglastych używa się mniej puszystych, przez co szybszych piłek, z kolei na kortach twardych stosowane są bardziej puszyste i wolniejsze modele.

Kolejną istotną kwestią jest podział piłek na ciśnieniowe i bezciśnieniowe. Pierwszy typ jest sprzedawany w hermetycznie zamykanych opakowaniach (po otwarciu powinieneś usłyszeć charakterystyczny dźwięk). Piłki ciśnieniowe zapewniają lepszy komfort gry, ale jednocześnie szybko się niszczą. Z kolei typ bezciśnieniowy jest trwalszy, ale słabiej odbija się od podłoża.

Wyróżniamy też trzy rodzaje piłek tenisowych dla dzieci, których podział wynika z szybkości. Pierwsze, zwykle wykonane z gąbki, są tak miękkie, że praktycznie nie odbijają się od podłoża. Te w kolorze pomarańczowym są o połowę wolniejsze w stosunku do dorosłych wersji i w niewielkim stopniu odbijają się od kortu.

Z kolei zielone piłki są czterokrotnie wolniejsze od normalnych modeli. Wybierając się po piłki tenisowe, najlepiej zajrzeć do sklepów sportowych, bo mamy większą gwarancję, że nie tylko kupimy dobrej jakości sprzęt, ale przy okazji wątpliwości, będziemy mogli poradzić się sprzedawcy.

Kupując piłkę tenisową najlepiej postawić na produkty marki Wilson i Penn, które cieszą się największym uznaniem wśród czołowych tenisistów świata.

Autor: Sylwia Stwora