Data publikacji:

Narty jesienią – gdzie się wybrać cz. II

W drugiej części naszego miniporadnika, z którego dowiecie się, gdzie warto wyjechać na narty jesienią, zanim w polskich górach spadnie śnieg, dziś odwiedzimy naszych południowych sąsiadów. Czechy i Słowacja od wielu lat konkurują z rodzimymi ośrodkami narciarskimi i pod wieloma względami (jakość tras, infrastruktura) wygrywają. Poznacie też kraj, który dla wielu polskich narciarzy wciąż jest terra incognita – Andorę.

Słowacja

To nadal najpopularniejszy cel zagranicznych narciarskich eskapad Polaków. Jakość kurortów narciarskich zbliżona do czołówki zachodnioeuropejskiej, ceny wciąż są przystępne, a mieszkańcy południowej Polski i Dolnego Śląska mogą nawet wyskoczyć tam własnym autem na weekend. Wśród ośrodków prym wiedzie Jasna pod Chopokiem (36 km tras, 24 wyciągi i koleje). Inne popularne ośrodki do Skipark Donovaly z 11 km sztucznie naśnieżanych tras. Jak w domu poczują się amatorzy zjazdów i slalomów. Sportowym sercem słowackich Tatr jest z kolei Štrbské Pleso. Oprócz kibicowania konkursom skoków narciarskich, można tu skorzystać z 9 tras o łącznej długości 23 km. Ponadto warto odwiedzić Bachledovą Dolinę i Vratną.

Czechy

Pierwsze skojarzenie to Harrachov, który w Polsce rozsławił Adam Małysz. Ta stacja narciarska w zachodnich Karkonoszach to nie tylko skoki narciarskie, ale też, a może przede wszystkim, liczne trasy biegowe i zjazdowe dla narciarzy (wszystkie naśnieżane) oraz dwie kolejki krzesełkowe. Zimą stolicą Czech niezmiennie pozostaje z kolei Szpindlerowy Młyn. Narciarze znajdą tu 20 km doskonale utrzymanych i naśnieżanych tras. Bardzo dobra infrastruktura czeka też na snowboardzistów. Dla narciarzy biegowych przygotowano prawie 100 km, a z myślą o dzieciach otwarto spory funpark. Są tu także tory: saneczkowy i bobslejowy. Rozpoczynający przygodę z nartami powinni wybrać Černą horę. To również dobry wybór dla fanów nart biegowych (50 km tras).

Andora

To małe księstwo w Pirenejach dopiero zaczyna zdobywać popularność wśród polskich narciarzy. Znajdziemy tu jedynie dwa ośrodki narciarskie, ale ich infrastruktura i jakość tras stoją na takim poziomie, że zadowolą nawet najbardziej wybrednego miłośnika białego szaleństwa. Mniejszy ośrodek to Valnord, który tworzą trzy kurorty: Arcalis, Arinsal oraz Pal. Dla narciarzy przygotowano tu 100 tras i 70 wyciągów. W maleńkiej Andorze znajduje się największa stacja narciarska w Pirenejach i największy ośrodek sportów zimowych poza Alpami – Grandvalira. Stację tworzy łącznie siedem miejscowości, a łączna długość tras do uprawiania snowboardu i zjazdów na nartach to 200 km.

* Aby dowiedzieć się o produkcie, kliknij w jego zdjęcie.

Autor: Sylwia Stwora