Data publikacji:

Trening tai chi w plenerze

Zwolennicy chińskiego zestawu ćwiczeń opartych na płynnych ruchach cenią tai chi za odprężające działanie na organizm oraz możliwość wypracowania równowagi między ciałem a duchem. Jeśli trening tai chi odbędzie się w plenerze, dodatkowo zadbamy o odpowiednie dotlenienie i wzmocnimy odporność.

Za ojca tai chi uważa się alchemika i pustelnika Chang-San Fenga. Według jednej z legend, ta aktywność fizyczna zrodziła się w jego głowie podczas gdy przyglądał się walce ptaka z wężem. Ich naturalne ruchy stały się podstawą dla opracowania popularnego zbioru ćwiczeń. To również stąd wykształciły się nazwy typu „biały żuraw rozkłada skrzydła” czy „tygrys przeszukuje góry”. W tai chi połączono elementy medytacji, ćwiczeń oddechu, gimnastyki ciała – głównie związanej ze sztukami walki i starochińskim tańcem, psychoterapii, a także akupunktury.

Jeśli wcześniej w ogóle nie miałeś do czynienia z tą formą zajęć, najlepiej zorientuj się, czy w najbliższej okolicy nie trenuje grupa jej zwolenników. Zajęcia odbywają się zwykle w plenerze, aby podnieść prozdrowotne korzyści z wykonywanych ćwiczeń. Miejscem spotkań najczęściej są parki. Po ukłonie, stanowiącym obowiązkowy element treningu i rozgrzewce przechodzi się do ćwiczeń energetycznych, czyli tzw. Chi kung, ćwiczeń indywidualnych relaksujących - tai chi chuan oraz wykorzystujących salta, kopnięcia, skoki. Istotnym elementem jest „walka” z przeciwnikiem.

Klasycznym ćwiczeniem w tai chi jest „stanie jak pal wbity w ziemię”. W tym celu stań prosto, ręce opuść swobodnie wzdłuż tułowia, nogi lekko zegnij w kolanach. Zacznij oddychać przeponą i wyobraź sobie, że Twoje ciało jest całkowicie rozluźnione. Teraz ustaw ręce na wysokości przepony (dłonie skieruj do siebie) i wytrzymaj w tej pozycji kilka minut.

Przez cały czas treningu tai chi należy pamiętać o płynności ruchów, ich powolnym wykonywaniu, przy jednoczesnej wysokiej aktywności wielu partii mięśni oraz dbaniu o synchronizację oddechu z ćwiczeniami. Najważniejsze jest, abyś głęboko oddychał. Oddech ma sięgać poniżej linii pępka.

Autor: Sylwia Stwora