Data publikacji:

Odmiany dogfrisbee

Autor: Sylwia Stwora

Latające psy stają się nieodłącznym elementem krajobrazu parków i otwartych przestrzeni miejskich. Wszystko za sprawą zyskującego coraz większą popularność dogfrisbee i jego bardzo efektownych odmian.

Od historycznego występu Alexa Steina oraz jego whippeta Ashleya w przerwie meczu bejsbolowego na stadionie Dodgersów w Los Angeles, który dał początek psiej odmianie ludzkiego frisbee, minęło prawie 40 lat. Przez ten czas rzucanie przez człowieka specjalnego dysku i łapanie go przed rozpędzonego, wyskakującego na kilka metrów w powietrze czworonoga doczekało się wielu modyfikacji.

Niewątpliwie najatrakcyjniejszą odmianą dogfrisbee jest Freestyle, który daje człowiekowi i jego pupilowi pełną dowolność sposobu wykonywania rzutu oraz techniki łapania latającego talerza. W czasie zawodów polega on na wykonaniu układu składającego się z przeróżnych figur akrobatyczno-tanecznych, np. vaults (łapanie dysku przez psa po odbiciu się od ciała właściciela), overs (pies przeskakuje przez swojego przewodnika) czy flips (salta). Całemu pokazowi towarzyszy muzyka. Para ma kilka minut i dysków do wykorzystania, aby stworzyć jak najlepsze widowisko. Oceniane jest zgranie, technika rzutów i łapania, skuteczność, poziom trudności i atrakcyjność układu.

Kolejnymi dyscyplinami, które wykształciły się w ramach dogfrisbee są superminidistance oraz longdistance. Ideą pierwszej jest aportowanie dysku przez psa w ściśle określonym polu, podzielonym na strefy łapania. Wraz ze wzrostem dystansu, na którym dysk znajdzie się w pysku pupila, rośnie ilość punktów do zdobycia. Liczy się również to, czy pies w momencie złapania latającego talerza oderwał wszystkie łapy od podłoża. Longdistance wymaga oddania jak najdłuższego rzutu.

Dogfrisbee może też polegać na wykonaniu dwóch rzutów na odległość 20 metrów. Pies musi złapać frunące dyski w jak najkrótszym czasie. Ta odmiana popularnego sportu określana jest mianem timetrial. Człowiek i jego najlepszy przyjaciel mogą zagrać również w dogdartbee, który przypomina nieco „rzutki”. Właściciel wyrzuca dyski, które pies musi złapać w wyznaczonej strefie punktowej.