dziwne japońskie teleturnieje przegląd

Kuriozum sportu: dziwne teleturnieje japońskie cz. 1

on Wrzesień 23 | in Ciekawostki, Rozrywka i gry, Sport | by | with No Comments

Jak się okazuje Kraj Kwitnącej Wiśni to nie tylko zaskakujące reklamy, ale i przedziwne teleturnieje. Trzeba przyznać, że Japończycy mają do tego typu rzeczy fantazję. Sprawdźmy zatem, na czym polegają niektóre z nich.

Przepaść pomiędzy kulturą japońską a europejską kolejny raz daje się we znaki. Przyjrzyjmy się więc, co odróżnia ją od naszych standardów.

1. Ból i piersi

Teleturniej o zdecydowanie niecodziennym zamyśle. Zawodnicy bowiem starają się w nim rozebrać modelkę ze stanika. Może nie byłoby w tym nic dziwnego… przyjmując standardy japońskich mediów, gdyby używali do tego rąk. Jednak w Japonii zdecydowano się na coś zdecydowanie „ciekawszego”. Kobieta rozbierana jest za pomocą sznurków przyczepionych do ramiączek, guzików czy suwaków bielizny. Te natomiast są połączone ze spinaczami przyczepionymi uczestnikom do różnych części ciała, takich jak nozdrza, wargi, sutki, a nawet powieki.

2. Karaluch i dziewczęta

Kolejny przykład japońskiej fantazji. Teleturniej polega na tym, że dwie dziewczyny usiłują NIE wciągnąć karalucha. Jak to wygląda? Uczestniczki biorą do ust końce jednej przezroczystej rurki, w której umieszczony został martwy karaluch. Aby nie wpadł do ust, należy dmuchać w słomkę jak najmocniej. Najlepiej tak, by wpadł do jamy ustnej rywalki. Jesteśmy pewne, że motywacja uczestniczek jest ogromna.

3. Pytania i cuchnący tyłek

O tym teleturnieju nie trzeba mówić dużo. Na pierwszy rzut oka wydaje się dość standardowy. Uczestnicy odpowiadają na pytania. Szokuje jednak w nim to, że w razie niepoprawnej odpowiedzi do twarzy zawodnika zbliżany jest cuchnący tyłek innego uczestnika…

4. Żółwie

Coś dla fanów Wojowniczych Żółwi Ninja. Teleturniej polega na tym, że dwójka zawodników przebranych za żółwie próbuje przejść na drugą stronę stawu. Aby nieco bardziej to urozmaicić, Japończycy postanowili, że jeden z nich będzie nieść drugiego na plecach.

Japonia to także dziwne sporty, np. Bo-Taoshi. Jeśli jesteście ciekawi, co to takiego, zajrzyjcie tutaj.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem × = 63

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

« »

Scroll to top